niedziela, 30 listopada 2014

W ANDRZEJKOWY WIECZÓR...

Właśnie wróciłam z wyjazdu do Zakopanego ,same zobaczcie jaka piękna zima,mróz, śnieg i grzane winko..........tańce ,.czego chcieć więcej?


 Tutaj znalazłam raj dla siebie,sama nie wiedziałam na co najpierw patrzeć,aż oczka błyszczały.
 Krupówki nocą są boskie,jak w bajce,pruszy śnieg,skrzypi mróz,możecie mi pozazdrościć.
I żeby nie było, że nic nie robię-robię,robię aż mnie ręce bolą,powstają anielskie orszaki.Dziękuję za komentarze i odwiedziny,idę odsypiać andrzejkową noc,było wspaniale........

30 komentarzy:

  1. No to Ci zazdroszczę :) Ja to niestety raczej domator jestem, który niezbyt lubi zimę, ale teraz widzę co tracę :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ło matko, jakie piękne orszaki :) Wystawa też piękna, ale co własne, to własne :) Widoków i wycieczki troszeczkę zazdroszczę, ale mam za daleko - haha :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję udanego wyjazdu:-))) I pięknej aniołkowej produkcji :-))) Ja już się tam nie wybiorę bo tłok wielki :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Och jaki śnieg u mnie na razie mróz,aniołki frywolitkowe są genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O kochana ale miałaś wspaniale, zazdroszczę CI takiego wyjazdu, ja już tyle lat w górach nie byłam i nie wiem czy uda mi się tam w końcu jeszcze kiedyś pojechać... :( I nawet śnieg tam był, ale fajnie. Twoje aniołeczki są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Elu fantastyczny wyjazd! uwielbiam góry zimą! Super że mogłaś poczuć już klimat zimy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pogoda dopisała. Świetny wyjazd. Na pewno bardzo udany.
    Piękne widoki - uwielbiam takie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę wyjazdu do ZAKOPANEGO!! A aniołki cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Anielskie zastępy przepiękne! A Zakopanego zazdroszczę.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały wyjazd. A aniołeczki cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. no to się nazywa wielki świat / wypad na noc andrzejkową do Zakopanego/ a ja w domowych pieleszach , cudne frywolitkowe aniołki

    OdpowiedzUsuń
  12. ależ Ci zazdroszczę takich widoków zimowych :) a aniołki prześliczne :) i te szydełkowe i te frywolitkowe również :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja Ci zazdroszczę ( w pozytywnym słowie tego znaczenia)
    tych rączek Twoich które potrafią frywolnie śmigać z niteczką i tworzyć z niej takie anielskie orszaki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. o mamo, jakże ja Ci tego wyjazdu zazdroszczę!!!

    ps. dobrego grudnia:*

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne Aniołki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Anielski orszak przepiękny :)
    Wyjazdu Ci Elu zazdroszczę, bo kocham góry - szczególnie zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piekny wypad . Aniolki urocze ,ten frywolitkowy iscie anielski .Jeszcze sie za niego nie zabralam a u ciebie juz tlum .

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyjazd musiał być udany, a aniołki są śliczne

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniała wyprawa, widać, że była pełna wrażeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zakopane zimą to magiczny świat, ale prawdziwa magia jest w Twoich genialnych dłoniach . Cuda stworzyłaś - Aniołki genialne...ach...marzenie...Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wcale Ci się nie dziwię, że jesteś taka zadowolona z wyjazdu. A anielski orszak wygląda imponująco :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne widoki,zazdroszczę(oczywiście pozytywnie ) wyjazdu.Gdybym stanęła przed witryną takiego sklepu to pewno dostałabym oczopląsu :-))

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj można Ci pozazdrościć takiej wycieczki. Zakopane zimą wygląda ślicznie. Też byłam kiedyś zimą.
    Twoje szydełkowe i frywolitkowe Aniołki zachwycają. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne widoki-jak ja tęsknię za naszą zimą. Oj aż się popłakałam na widok tych ośnieżonych gór. Święta tutaj z dala od rodziny to nie to samo. Aniołki śliczne -te bielusieńkie frywolitkowe to moje marzenie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Choć za zimnem nie przepadam, to taka bajkowa zima z brokatowym skrzypiącym śniegiem bardzo mi się podoba. Zwłaszcza gdy oglądam ją z okna mojego cieplutkiego mieszkanka.

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczerze... zazdroszczę :)))

    Achhhh...cudna zima... mam nadzieję, że do nas nie dojdzie, bynamniej mróz bo śnieżku ciut ciut może być ;)

    Pozdrawiam serdecznie Ania

    http://zkolowrotkiemwsrodzwierzat.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  27. Pewnie, że zazdrościmy, Eluniu:-))))
    Ale i tak Ci buziaki posyłam.
    Orszaki przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  28. Imprezy mnie nie kręcą, ale kochana, tego widoku ośnieżonych gór to zazdroszczę. Aniołki śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. mamuńciu! frywolitkowy aniołek! :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    ( uśmiech sołtysa ;-))

    OdpowiedzUsuń
  30. Będę w Zakopcu niedługo 5-11.01 i mam cichą niedzieję, że snieg będzie, bo mi go brak w szarej Warszawskiej Pradze ( nie mam ani czasu ani teraz zdrowia żeby wieczorami podziwiać błyszczącą od świateł stolicy)

    OdpowiedzUsuń